środa, 22 maja 2013

Kolczyki sutasz...

...dość okazałe , o długości 8 cm.
 Pierwsze, które wykończyłam z tyłu maleńkimi koralikami Toho, takimi o średnicy 1,5 mm.
Tak w ogóle to zakochałam się w tej drobnicy Toho , ale efekty zobaczycie później:)

A kolczyki wyglądają tak:



Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

13 komentarzy:

  1. Kolczyki są piękne. Gdy je oglądam to żałuję, że nie miałam takich w dniu mojego ślubu.

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne... szkoda że tą technikę tak późno odkryłam...bo właśnie jak poprzedniczka piszę - mieć takowe na własnym ślubie ....

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne, gustowne i takie delikatne! Bardzo mi się podobają. Biel jest szlachetna i sprawdza się w wielu technikach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. kolczyki są po prostu przepiękne i takie gustowne, nie moge sie napatrzeć :) cudne, pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Są cudowne, eleganckie i wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite, bardzo delikatnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie one są cudne.... zakochałam się w nich... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ cudo zrobiłaś:)Są prześliczne:)Robią mega wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i wizytę na moim blogu:)