sobota, 17 grudnia 2011

Ze starych ćwieków...

...i takich, których kolor ciężko określić, moje najmłodsze dziecko zrobiło mi ćwieki brokatowe.
Oto one...




Wygląda na to, że Krystian ma więcej cierpliwości niż ja:)
A część z nich już wykorzystałam do zapakowania prezentów:)))

Pozdrawiam wszystkich zaglądających i życzę udanych jutrzejszych zakupów.

5 komentarzy:

  1. Śliczne.... A synek - to cudownie, że tyle ma cierpliwości, dzieci zwykle lubią szybkie projekty...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko pogratulować synkowi zdolności :) Naprawdę pięknie wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na odświeżenie skarbów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No no no to się chłopak spisał. Naprawdę pięknie mu to wyszło

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne są! :) Wyglądają niesamowicie :)

    Dziękuję za udział w candy i za trzy miłe komentarze, z których każdy weźmie udział w losowaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i wizytę na moim blogu:)